Wena, natchnienie, inspiracje - czyli moja tworczosc na co dzien

"Natchnienie, czymkolwiek ono jest, rodzi się z bezustannego nie wiem"

- Wisława Szymborska-

Wena, natchnienie - stan duchowego ożywienia twórczego, dążenie do czegoś wielkiego, wzniosłego. Impuls,  bodziec, iskra, ogień, pasja, poryw twórczy... w słowniku internetowym znalazłam 163 synonimy słowa "wena"- no więc jak to z  nią jest, pytacie? Czy jest konieczna do malowania? Kiedy przychodzi i skad sie bierze? Już Wam odpowiadam :)) 

Dostaje od Was wiele wiadomosci z pytaniami na temat tego jak wyglada moj proces tworzenia. Bardzo sie ciesze, że interesują Was szczegóły mojej twórczości. Dziękuję Wam za te pytania. Postanowiłam na część z nich odpowiedzieć w tym tekście, a niektórym z nich poświęcić osobne posty, ponieważ niektóre tematy wymagają dłuższego omówienia. 

Wena, natchnienie

Wiele z Was pyta mnie jak to jest z tym malowaniem. Czesto zastanawiacie sie czy mogę sobie to jakos zaplanować, czy muszę czekać na natchnienie, skąd czerpie inspiracje, co czuję kiedy maluję, czy słucham muzyki czy wolę ciszę, czy jestem zadowolona ze swoich prac, itp. Może zacznijmy od weny, bo jak jest wena to jest malowanie ;) a potem dopiero cała reszta :)

Powiem Wam, że różnie jest z tym natchnieniem. Faktycznie, nie da się tego zaplanować, ani niczego przyspieszyć, po prostu trzeba zaufać sobie i temu, że na wszystko przyjdzie odpowiedni czas i moment (wyznaję tą zasadę również w życiu :)) i konsekwentnie robic swoje. Czasami jest tak, że przez kilka dni/ tygodni zupełnie nie mam weny, ale jak już mnie dopadnie to mogłabym malować cały dzień i całą noc ;). Oczywiście, kiedy nie czuje jakiegos wielkiego porywu to i tak maluje, staram sie malowac kazdego dnia, to jest bardzo wazne, to takze pobudza natchnienie. Ale tak naprawde nigdy nie wiem, kiedy sie pojawi. Zazwyczaj dopada mnie niespodziewanie, np. nad garnkiem zupy i bywa tak, ze opuszczam kuchnie w pospiechu ;) No i jak juz jest to owszem, mam wtedy pewien plan w głowie, ale nie zawsze jestem w stanie go zrealizowac, bo podczas malowania wyłączam swój umysł i zdaję się po prostu na intuicję . Myślę, że intuicja jest najważniejsza, zarówno w życiu jak i w mojej pracy. Pablo Picasso powiedział o intuicji, że jest jak gołab pocztowy lądujący na twoim balkonie -  "Ważne jest, by wiedzieć, że gołąb przybył, nie musisz otwierać wiadomości i jej czytać”.

Inspiracje

Jak juz pisalam Wam w  poscie #01 podrozowanie to moja druga pasja i największe źródło inspiracji. Zazwyczaj podczas podrozy lub po powrocie wpadają mi do głowy pomysły na różne motywy, tematy lub zestawienia kolorystyczne. Przyznam też, że fascynująca jest dla mnie natura i jej kolory. Szczególnie uwielbiam patrzeć na ptaki i nie mogę się nadziwić ich barwom, są takie niesamowite! Fascynowaly mnie odkad pamietam. W dziecinstwie jedna z  moich ulubionych ksiazek byl atlas ptakow. Zbieralam tez znalezione w lesie skorupki jajek i ptasie gniazdka :). Lubilam i wciaz lubie obserwowac ptaki, podoba mi sie w nich przede wszystkim ich wolnosc. I tak z tej milosci, latem 2016 zrodzila sie we mnie moja kolekcja zlotych ptakow. Pamietam dokladnie ten czas i ten moment, kiedy kladlam sie bardzo pozno spac, zamknelam oczy i juz prawie zasypiajac ujrzalam w myslach zlote ptaki wsrod delikantych galazek i rózowych kwiatow. Poczulam, ze to jest to, chcialam wstac i isc malowac, ale bylam zbyt zmeczona. Zdazylam tylko zrobic szkic i zapisac mysli, a nastepnego dnia powstal pierwszy obraz "Garden of Love". Nie szukam inspiracji na siłę, wierze, ze sama sie pojawi, czekam na coś, co wywoła we mnie wrazenia, uczucia, zaciekawi mnie. Czasem są to jakieś miejsca, wnętrza, czasem książka lub zdjęcie, a czasem samo coś ot tak po prostu pojawia w mojej głowie, w sercu. Z pewnoscia potrzebuję tez emocji, a różne mną targają ;) Raczej jednak te pozytywne, nie mam tzw. „bólu duszy”, z którego rodzą się zwykle trudne temat. Zawsze powtarzam, że tworzę sztukę pozytywną bo tak czuję. Dużo jest we mnie wiary, pozytywnych myśli, refleksji, energii do działania, motywacji, ciekawości, czasem tez i wzruszeń., Najczęściej wywołują to we mnie bajki :), które oglądam z moimi dziećmi. Mamy swoje ulubione tytuły, które poruszają i jednocześnie mnie motywują.

Muzyka

Jakość dźwięku jest najważniejsza i brak kabli też ;)  Beats studio  najlepsze!

Jakość dźwięku jest najważniejsza i brak kabli też ;) Beats studio najlepsze!

I tutaj przy okazji bajek i filmów odpowiadam na pytanie dotyczące muzyki - czasami jej potrzebuję, czasami nie, zależy co maluję. Kiedy mam dzień na lekkie pędzelki i delikatne motywy jak np. złote ptaki, magnolie,  wtedy słucham muzyki głównie do medytacji, jogi, ale takze lubie chillout, smooth jazz, r’n’b. Kiedy w grę wchodzi szpachla, duże pędzle i abstrakcja to potrzebuje bardziej energiczne brzmienie, np. soundtrack z ulubionego filmu lub bajki. Uwielbiam muzykę Hansa Zimmera, Howarda Shore’a oraz Harolda Faltermeyer’a 

Obrazy, uczucia, energia

No i na koniec pytanie co czuję jak maluję i czy jestem zadowolona z moich prac? Poniewaz moje obrazy sa bardzo rozne i stosuje rozne techniki, to na kazda moja prace patrze inaczej, zarowno zaraz po skonczeniu jak i po dluzszym czasie. Bywa tak, ze niektore obrazy chcialabym namalowac jeszcze raz, niektore zamalowuje, ale sa tez takie, za którymi tesknie. Na pewno w każdym obrazie jest wiele dobrej energii, nigdy nie maluję z negatywnymi emocjami. Nie wyobrażam sobie tego, bo mam świadomość, ze będzie on później wisiał u kogoś w domu i emanował tą energią. Jest to dla mnie bardzo ważne, by wywoływał pozytywne odczucia. Podczas malowania mam totalne poczucie szczęścia, zapominam o całym świecie, odczuwam balans, wysokie wibracje i harmonię ze sobą, z życiem, ze światem. Wierze, ze to wszystko zostaje w obrazie. Póki co, myślę, że moja sztuka jest odbierana właśnie w ten sposób, a to daje mi motywację do dalszego działania.

Największa nagroda

Wiecie, bardzo lubie te kwadratowe, instagramowe okienka, przez ktore mozemy codziennie do siebie zaglądać :). Nawiązały się bardzo ciekawe i miłe znajomości, niektóre z nich przeszły do realu. Jestem bardzo szczęśliwa, kiedy dostaję wiadomości, że zainspirowałam Was do działania, do jakiejs zmiany, do realizacji nowych (lub powrotu do dawnych) celów…. Naprawdę, takie słowa są dla największa nagroda! Super, ze jesteście! Dziękuję!