Obraz to nie tylko ozdoba na ścianie, to widoczny i ważny element naszego domu, biura, naszej przestrzeni, w której przebywamy każdego dnia. Wybierając obraz zastanawiamy się, czy będzie on pasował do stylu danego wnętrza, niektórzy kierują się modą, znanym nazwiskiem, ceną. Jednak podświadomie kierujemy się odczuciami, które obraz w nas wyzwala, podświadomie reagujemy na kolory, które wzbudzają w nas jakieś emocje. Dlatego, czasem niektórzy z nas odczuwają ten sam obraz w zupełnie inny sposób. Moim celem jest, aby tworzyć takie dzieła sztuki, które zintensyfikują energię we wnętrzach, obudzą pozytywne uczucia i będą komponować się z eleganckimi wnętrzami.

Tworzę głównie duże, abstrakcyjne kompozycje, a znakiem rozpoznawczym mojej sztuki jest 24 karatowe złoto płatkowe. Inspiruję się podróżami do wielkich miast Dalekiego Wschodu, eleganckimi wnętrzami oraz energią kolorów. 

 

Tworzę tylko przy użyciu wysokiej jakości farb olejnych i akrylowych, ręcznie robionych płócien z wysokiej jakości lnu. Moim ulubionym narzędziem jest szpachelka malarska. 

Moje motto: 

„Marzę o istnieniu sztuki równowagi, czystości, łagodności, pozbawionej niepokojów i depresyjnej tematyki, sztuki która mogłaby mieć [...] kojący wpływ na umysł i przypominałaby fotel, który oferuje wypoczynek w przypadku zmęczenia”  (Henri Matisse)


Moja historia

Podczas moich kilkuletnich podróży do Hong Kongu i Chin udało mi się odkryć siebie i moje przeznaczenie na nowo. Zaczerpnęłam wiele inspiracji z tych podróży.

Moja fascynacja Hong Kongiem i wynikająca z niej ciekawość, otwartość na to, co nowe, zmieniło moje nastawienie do tworzenia, dodało mi odwagi, bo właśnie tam znalazłam swoje przeznaczenie i zrozumiałam, że sztuka może być dla każdego i że istnieją miejsca na świecie, gdzie będzie ona pasować, zastanawiać, upiększać, zachwycać, zatrzymywać. Zrozumiałam, że właśnie taką sztukę chcę tworzyć – sztukę, która daje dobre wrażenia, dobre emocje. Moim celem jest to, aby obrazy, które tworzę, kolory, których używam- wyzwolą pozytywną energię i dobry nastrój, na którą codziennie ktoś spojrzy do wnętrz użytkowych zamiast do zimnych ścian muzeów.  

Więcej na temat mojej historii na blogu: