Moje 4 pielęgnacyjne rytuały dla włosów

Rytuały

Bardzo lubię słowo rytuał, jest w nim jakaś obietnica magii, a zarazem element samodyscypliny, gdyż jak wiemy, rytuały trzeba powtarzać. Moje rytuały pielęgnacyjne dla włosów wprowadziłam kilka lat temu, gdy były one w bardzo słabej kondycji. Dałam się namówić mojemu ówczesnemu fryzjerowi na bardzo ciemny, prawie czarny kolor.

Processed with VSCO with dog1 preset

Ta metamorfoza nie była jednak korzystna i chciałam jak najszybciej wrócić do poprzedniego odcienia. Dekoloryzacja bardzo uszkodziła moje włosy, dodatkowo zaczęły mi wypadać. Doradzano mi obcięcie włosów, twierdząc, że nie da się ich odratować, ale ja cierpliwie pielęgnowałam je każdego dnia, małymi kroczkami przywracając im dawną kondycję.

Właśnie wtedy trafiłam na produkty marki John Masters Organic. Wspominałam Wam o niej w wywiadzie dla portalu 20ml. Cenię tę markę również za wyjątkowy skład oraz filozofię, dlatego jestem jej wierna od wielu lat. 

1. Mini sauna

Raz w tygodniu robię włosom rytuał odżywiania. Na samym początku długiej kąpieli lub prysznica myję włosy, spłukuję, nakładam odżywkę regenerującą (moja ulubiona to JMO Miód i Hibiskus), jest ona bardzo odżywcza i traktuję ją jako maskę. Następnie zakładam czepek.Pod wpływem ciepła łuski włosa otwierają się i przyjmują składniki odżywcze. Ważne, aby potem spłukać włosy chłodną wodą, aby łuski się zamknęły. Na codzień, kiedy nie mam tyle czasu na rytuały używam odżywki  i dodaję do niej kropelkę olejku, np. arganowego

2. Olej, płukanka, tonik, szczotka

Mniej więcej raz w miesiącu nakładam na suche włosy nierafinowany olej kokosowy (na całą długość), zawijam w turban i zostawiam tak na kilka godzin. Następnie myję włosy i już nie używam odżywki, gdyż włosy są wystarczająco miękkie. Chociaż zdania na temat olejowania są różne, warto przetestować tę metodę i zobaczyć, czy jest ona dobra dla Ciebie.

Stosowanie tzw. wcierek/ toników wymaga samodyscypliny i cierpliwości. W JMO ma cala serie produktów przyspieszających porost włosów. Bardzo skutecznym i moim ulubionym produktem jest tonik/spray JMO Scalp . Stosuję go codziennie po umyciu i osuszeniu włosów ręcznikiem, wcierając go w skórę głowy i długo szczotkując, dzięki temu pobudzamy krążenie. 

3. Delikatna stylizacja

Masz proste włosy, a codziennie używasz lokówki, by mieć kręcone? Czy podobnie jak ja kiedyś – próbujesz je na siłę prostować? Dwa lata temu przestałam walczyć z naturą i zaakceptowałam to, że moje włosy mają tendencję do falowania. Chyba i tak nie miałabym innego wyboru, gdyż mieszkając przez kilka miesięcy na Bali, nie uniknęłabym falowania, ze względu na wilgotność, która tam panuje. Polubiłam moje włosy na nowo, a nawet zaczęłam jeszcze bardziej podkreślać ich naturalny skręt. Nie lubię jednak używać pianek ani past do stylizacji,

Morska mgiełka – sól morska w sprayu z lawendą John Masters Organic

dlatego po umyciu i osuszeniu włosów ręcznikiem, spryskuję je na całej długości mgiełką JMO i ugniatam rękami uzyskując naturalne, miękkie fale i plażowy look. Jeśli mam czas, czekam aż włosy wyschną bez użycia suszarki. Mgiełkę stosuję także czasami w ciągu dnia dla nawilżenia włosów i odświeżenia fal.

Zawsze bałam się lakierów do włosów, kojarzyły mi się ze sztywnymi i posklejanymi włosami. Dlatego nie używałam go wcale. Do czasu, aż poznałam organiczny lakier do włosów JMO, to jest moje nowe odkrycie. Lakier jest bardzo lekki, a jednocześnie trwały. Nie obciąża włosów, utrwala fryzurę, a włosy zachowują sprężystość.

                                                                                                           4. Skrzyp polny – pierwiastek urody

Wysoka zawartość krzemu, zwanego pierwiastkiem urody, sprawia,że skrzyp jest ceniony iwykorzystywany szczególnie do pielęgnacji włosów.

Stosowałam skrzyp polny przez jakiś czas w tabletkach jako suplement diety, ale również polecam suszony skrzyp polny do picia, znajdziesz go w sklepie zielarskim. Jest dość specyficzny w smaku, ale można się przyzwyczaić. Ze skrzypu polnego można również robić fajne płukanki. W tym celu należy gotować go przez  5 (suszony skrzyp) lub 15 minut (świeży, zerwany na łące).  Ciekawe informacje o skrzypie i jego zastosowaniu w kosmetyce i nie tylko przeczytacie na blogu lodyzka.blogspot.com 

Zbliża się jesień, to dobry czas, by wprowadzić rytuały pielęgnacyjne i zadbać o kondycję włosów po wakacyjnym słońcu.

Oczywiście każdy włos jest inny, testujemy i sprawdzamy na sobie różne metody i myślę, że warto się nimi dzielić. Chętnie poznam Wasze sposoby na pielęgnację włosów.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *